Przejdź do głównej zawartości

Na gościnnych występach

Dzisiaj zapraszam Was na spotkanie w innym miejscu sieci. Maciej Jasica, autor dwóch interesujących blogów, Minimalista21.pl i Rentier21.pl, zaprosił mnie, bym na łamach Minimalisty21 opowiedziała trochę o sobie. Jak się domyślacie, próżność i znana Wam niepowstrzymana gadatliwość nie pozwoliły mi na odmowę. Zapraszam więc do lektury u Maćka :)
Oj, chyba mam tremę...

Komentarze

  1. Bardzo fajny wywiad, nareszcie można poznać Ciebie troszkę lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wywiad. Milo mi Poznać Ajke Minimalistkę z innej strony. Z niecierpliwością czekam na ten kolejny wpis dotyczący tej życiowej zmiany. Taki wywiad jest naprawdę cenną rzeczą.
    Tak nawiasem mówiąc świetny pomysł z tym wywiadem.

    A zdanie: "nie potrzebuję więcej, niż mam teraz. Mam już dość, a może nawet zbyt wiele." powinno być mottem na każdy dzień gdy wstajemy rano.

    Naprawdę mi się Spodobało.

    Pozdrawiam Bartosz

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że wywiad przypadł Wam do gustu :) Mi również bardzo wiele dał :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. brawo! i minimalistycznie oczywiście :)) maja

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością przeczytałam:)

    W nowym numerze "Twojego Stylu" znajduje się ciekawy wywiad z Li Edelkoort -"poławiaczką trendów". Nie mówi wprost o minimaliźmie, jednak "przepowiada" coś na jego kształt. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma co mieć tremy, wywiad wyszedł świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nawet nie pamietam ja to się stało że trafilam na ten blog , nigdy wcześniej nie zastanawiałam sie nad minimalizmem aż do teraz , bardzo cenne są twoje uwagi , dziękuje i prosze o więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa i Maćkowi za to, że dał mi okazję do opowiedzenia o sobie, to naprawdę fajne doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jestem u Ciebie po raz pierwszy i będę wpadać, ok? Nie szukałam do tej pory nazwy na mój sposób życia ale ona - ta nazwa - się sama znalazła, u Ciebie właśnie.
    Odkryłam, że jestem minimalistką :)
    Fajny wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytałam z zainteresowaniem podczas krótkiej przerwy w odgruzowywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Yba: wpadaj jak najczęściej :) Nie jesteś jedyną osobą, która to zagląda, a nie wiedziała, że może nazywać się minimalistą.
    Tofalaria, czyżby jakaś sesja upraszczania :)?

    OdpowiedzUsuń
  12. @Bartosz
    "A zdanie: "nie potrzebuję więcej, niż mam teraz. Mam już dość, a może nawet zbyt wiele." powinno być mottem na każdy dzień gdy wstajemy rano."

    Podpisuję się pod tym obiema rękami. Świetne zdanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mariusz, widzę, że założyłeś blog, będę obserwować, co dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny wywiad,przyjemnie sie czytalo:)
    Blog sledze prawie od poczatku jego istnienia.Trafilam tu oczywiscie przypadkiem,gdy szukalam porad na temat oszczedzania.Wtedy to dowiedzialam sie,ze istnieja tacy jak ja,a zwa ich MINIMALISCI...:)

    Pozdrawiam wszystkich,

    Aneta-minimalistka chyba od urodzenia

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy wywiad. Ajka - trema jest tutaj zbędna, wyszło po prostu bosko. Dziękuję za kolejne źródło inspiracji.
    'Od powiedzenia sobie: nie potrzebuję więcej, niż mam teraz. Mam już dość, a może nawet zbyt wiele.' - zapamiętam ten cytat, bo warto.
    Pozdrawiam z uśmiechem na ustach,
    Wasp

    OdpowiedzUsuń
  16. Ajko, przerwa w najgorszym sortymencie - książki... :(
    Plan to zejść z 1100 do 500 :) Kolejne setki powinny padać jak muchy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tofalaria, powodzenia :) ja właśnie rozstałam się z kilkunastoma, w antykwariacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobry wywiad. Jak zwykle słowa pełne inspiracji. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  19. gratulacje!
    ps. czy tylko ja nie mogę znaleźć czy zniknęła gdzieś lista blogów z Twojego profilu? często wchodziłam tu nawet jak nie było nic nowego na blogu, bo miałam wszystkie blogi, których potrzebowałam, pod ręką:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkim dziękuję serdecznie za gratulacje (tu Ajka się rumieni) :)
    Luiza, lista zniknęła z profilu, ale lada dzień pojawi się gdzieś tutaj lista blogów o minimaliźmie (głównie polskich, a także najciekawszych zagranicznych). Mam nadzieję, że się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  21. przeczytałam :-) i zaczęłam pisać własnego bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekam na tą listę blogów z niecierpliwością. Na 100% się przyda.

    Pozdrawiam Bartosz

    OdpowiedzUsuń
  23. Przypomniały mi się słowa przypisywane Sokratesowi, który podobno zwykł tak mawiać przechadzając się wśród przepychu targowisk: "Bez jak wielu rzeczy jestem doskonale szczęśliwy". Ta myśl towarzyszyła mi przed wielu laty, kiedy jako młodziutka dziewczyna spacerowałam po Londynie, bez grosza przy duszy, ale za to zafascynowana innością i wyrwaniem się w świat. A potem jakoś o nich zapomniałam. Dziękuję za inspirację, jestem od niedawna "podglądaczem" tego bloga. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wywiad bardzo mi się podobał.
    I u Ciebie też mi się bardzo podoba, będę zaglądać częściej:-)

    P.S. Kot rzeczywiście nie potrzebuje wnęki,
    walcz o kota:D!

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowa, ten cytat wart jest zapamiętania, zwłaszcza na zakupach w galerii handlowej :)

    Patrycjo, miło mi widzieć Cię u siebie i zapraszam jak najczęściej :)
    A kota będę walczyć jak lwica ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Jeśli chcesz, możesz skontaktować się ze mną bezpośrednio, pisząc na adres ajka@prostyblog.com

Popularne posty z tego bloga

Kolorowa szafa minimalistki - także na wakacjach

Ostatni wpis z połowy czerwca. Aż trudno uwierzyć. Jednak to prawda. Nie chcę Was zamęczać tłumaczeniami, dlaczego tak długo milczałam. Niedługo minie pół roku od śmierci Taty. Ostatnie miesiące wbrew pozorom były nie tylko czasem smutku, ale przede wszystkim czasem ważnych zmian w życiu naszej rodziny, częściowo wymuszonych przez odejście Taty, a częściowo przez nią sprowokowanych (?), a może tylko przyspieszonych. Kilka z tych zmian jest naprawdę pozytywnych, dotyczą głównie życia mojej Siostry. W skrócie napiszę tylko, dla tych z Was, którzy zawsze trzymali za nią kciuki (wiecie, że Ula jest osobą niesłyszącą), że Sister zmieniła pracę i na razie jest bardzo zadowolona. A my cieszymy się, że jest doceniana i że ma szanse na rozwój i lepszą jakość życia.
Bałam się, że nie będę umiała już pisać tutaj. Jednak z tym jest chyba jak z jazdą na rowerze. Wystarczy usiąść i zacząć, a reszta idzie już sama...
Oprócz tego, że dużo działo się różnych rzeczy, które wymagały mojej uwagi czy wsp…

Generalne porządki metodą minimalistki

Chciałabym, żeby blog i kanał na YouTube przestały być odrębnymi bytami i zaczęły wzajemnie się uzupełniać. Będę starać się, by każdemu opublikowanemu materiałowi wideo towarzyszył tekst, który będzie jego dopełnieniem. 
Dzisiejszy wpis jest dodatkiem do materiału pod tym samym tytułem, który możecie obejrzeć tutaj:

Opowiadam w nim o moim pomyśle na uproszczenie generalnych porządków. Uważam, że raz na jakiś czas dobrze jest zrobić taki pełen przegląd domu lub mieszkania, zajrzeć w każdy zakamarek, sprawdzić stan posiadania. Jednak trudno byłoby mi wygospodarować cały weekend czy kilka dni, a przecież takie bardzo dokładne porządki wymagają sporo czasu. Są też dość wymagającym procesem pod względem psychicznym, emocjonalnym, bo porządkując, trzeba podejmować szereg mniejszych i większych decyzji. Czego się pozbyć, w jaki sposób, co zostawić, jak zorganizować i poukładać te rzeczy, które zdecydowaliśmy się zatrzymać. 
Pomyślałam więc, że najłatwiej będzie to duże zadanie podzielić na …

Metoda Konmari to nie minimalizm

Wpis jest uzupełnieniem materiału wideo zamieszczonego w serwisie YouTube, który można obejrzeć tutaj: 

Książkę Magia sprzątania Marie Kondo przeczytałam cztery lata temu, o moich wrażeniach możecie przeczytać we wpisie pod tym samym tytułem. Odebrałam ją pozytywnie, ale samej metody nigdy nie stosowałam, bo nie miałam takiej potrzeby, o czym zresztą pisałam w tamtej recenzji. Na dobre w głowie z tej lektury pozostała mi jej myśl przewodnia: poszukiwanie radości w rzeczach i eliminowanie zbędnych przedmiotów w oparciu o kryterium: co chcę zostawić, zamiast stosowanego zwykle przez minimalistów: czego nie potrzebuję i czego chcę się pozbyć. Książki szybko się pozbyłam i nie myślałam o niej więcej.
Dopiero niedawno, gdy coraz częściej docierały do mnie opinie na temat wyprodukowanego przez Netflix serialu Sprzątanie z Marie Kondo(dostępny z polskimi napisami), pomyślałam, że warto byłoby sobie wyrobić własne zdanie na temat tej serii programów, nawet jeśli sama metoda sprzątania Konmari…