Przejdź do głównej zawartości

Mała prywata - wystawa w Nowym Sączu przedłużona!

Okiść w Tatrach, mal. Józef Mularczyk
Od czasu do czasu informuję Was o wystawach malarstwa mojego Dziadka, Józefa Mularczyka, na których eksponowane są także prace mojej Siostry Urszuli. O ostatniej, zorganizowanej w Nowym Sączu, nie pisałam, ale okazało się, że cieszy się znacznym zainteresowaniem zwiedzających i organizatorzy postanowili ją przedłużyć do 19 grudnia.

Zapraszam więc mieszkańców Nowego Sącza i okolic do odwiedzenia Galerii Civitas Christiana, ul. ks. kardynała Wyszyńskiego 3, Nowy Sącz. Wystawa czynna od poniedziałku do piątku w godz. 9-15:00. Prezentowane są obrazy o tematyce tatrzańskiej, wystawa jest trzecią z cyklu pt. Pilnujcie mi tych szlaków (poprzednie dwie odbyły się w Bochni i Krakowie).
Sama Galeria w Nowym Sączu jest bardzo interesującym miejscem, bo oprócz wystaw czasowych można tam też oglądać (i nabywać) dzieła lokalnych i bardzo zdolnych Artystów. Polecam wszystkim miłośnikom sztuki!

Komentarze

  1. Jak bym był niedaleko z miłą chęcią bym zobaczył. Takie wystawy strasznie mnie wyciszają i daja do myślenia. Aczkolwiek na sztuce to się nie znam lecz, piękno zawsze koi i uspokaja.

    Pozdrawiam Bartosz

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy obraz. Z bardzo dziwnego kierunku pada światło, w dodatku to na pewno nie jest blask księżyca. Wywołuje lekki niepokój.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Jeśli chcesz, możesz skontaktować się ze mną bezpośrednio, pisząc na adres ajka@prostyblog.com

Popularne posty z tego bloga

DDTVN, Dojrzewalnia Liderek i trudny powrót do codzienności

Trudno jest mi wrócić do normalnego rytmu pisania i nagrywania. Nie mogę się przemóc, by znów pisać o zwykłych, codziennych sprawach. 
Zawsze wydawało mi się, że w żałobie po stracie jednej z najbliższych osób będę przede wszystkim płakać. A tymczasem rzadko mam na to ochotę. Smutek dotyka mnie w zupełnie inny sposób. Siedzi gdzieś głęboko i nieszczególnie mam ochotę go uwalniać. Nastrój faluje, czasem więcej we mnie gniewu na to, że Taty już nie ma, czasem więcej czułości i wdzięczności za to, że był z nami tak długo, ile było to możliwe. 
Blog i kanał na YouTube chwilowo zeszły na dalszy plan, bo moje serce i myśli są teraz gdzie indziej. Są inne ważne sprawy do załatwienia i uporządkowania, część dotyczy przeszłości, część jest istotna dla przyszłości niektórych osób z naszej rodziny, skupiam się więc na tych formalnościach, spotkaniach i załatwianiach. 
Wiem, że z czasem będę czuła coraz silniejszą potrzebę komunikowania się z Wami, czytelnikami i widzami. Z czasem też łatwiej bę…

Kolorowa szafa minimalistki - także na wakacjach

Ostatni wpis z połowy czerwca. Aż trudno uwierzyć. Jednak to prawda. Nie chcę Was zamęczać tłumaczeniami, dlaczego tak długo milczałam. Niedługo minie pół roku od śmierci Taty. Ostatnie miesiące wbrew pozorom były nie tylko czasem smutku, ale przede wszystkim czasem ważnych zmian w życiu naszej rodziny, częściowo wymuszonych przez odejście Taty, a częściowo przez nią sprowokowanych (?), a może tylko przyspieszonych. Kilka z tych zmian jest naprawdę pozytywnych, dotyczą głównie życia mojej Siostry. W skrócie napiszę tylko, dla tych z Was, którzy zawsze trzymali za nią kciuki (wiecie, że Ula jest osobą niesłyszącą), że Sister zmieniła pracę i na razie jest bardzo zadowolona. A my cieszymy się, że jest doceniana i że ma szanse na rozwój i lepszą jakość życia.
Bałam się, że nie będę umiała już pisać tutaj. Jednak z tym jest chyba jak z jazdą na rowerze. Wystarczy usiąść i zacząć, a reszta idzie już sama...
Oprócz tego, że dużo działo się różnych rzeczy, które wymagały mojej uwagi czy wsp…

Generalne porządki metodą minimalistki

Chciałabym, żeby blog i kanał na YouTube przestały być odrębnymi bytami i zaczęły wzajemnie się uzupełniać. Będę starać się, by każdemu opublikowanemu materiałowi wideo towarzyszył tekst, który będzie jego dopełnieniem. 
Dzisiejszy wpis jest dodatkiem do materiału pod tym samym tytułem, który możecie obejrzeć tutaj:

Opowiadam w nim o moim pomyśle na uproszczenie generalnych porządków. Uważam, że raz na jakiś czas dobrze jest zrobić taki pełen przegląd domu lub mieszkania, zajrzeć w każdy zakamarek, sprawdzić stan posiadania. Jednak trudno byłoby mi wygospodarować cały weekend czy kilka dni, a przecież takie bardzo dokładne porządki wymagają sporo czasu. Są też dość wymagającym procesem pod względem psychicznym, emocjonalnym, bo porządkując, trzeba podejmować szereg mniejszych i większych decyzji. Czego się pozbyć, w jaki sposób, co zostawić, jak zorganizować i poukładać te rzeczy, które zdecydowaliśmy się zatrzymać. 
Pomyślałam więc, że najłatwiej będzie to duże zadanie podzielić na …