Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2012

Slow Festival, Chorzów

To jutro. Poniżej program festiwalu. Spotkanie z minimalistami w godz. 15:00 do 16:30, zamierzam być na miejscu już około południa. Do zobaczenia!


Program Slow Festivalu – 23 czerwca 2012 r.
Rosarium Parku Śląskiego
Strefa Działań Manualnych:
12:00 – Otwarcie części warsztatowej festiwalu 12:00 - 13:00 Tworzenie maskotek pod kierunkiem Ilony Sajdak 13:00 – 14:00 Tworzenie biżuterii sutaszowej i sznurów koralikowych - Galeria Atomimo 13:00 - 14:00 Tworzenie mozaiki, papierowej wikliny, rzeźb z tkaniny, decoupage na maskach weneckich - Pracownia Działań Twórczych, 14:00 – 15:00 Tworzenie makramy i origami - Mała Manufaktura 14:00 – 18:00 Animacje dla dzieci i rodzin - "ślimakowisko' - tworzenie ślimaków.
2. Strefa Animacji Ciała:
14:00 – 15:00 Pokaz Capoeira – Szkoła Capoeira Camangula z Katowic 15:00 – 16:00 Warsztaty Capoeira 15:00 – 18:00 Warsztaty Djembe
3. Strefa Bibu:
12:00 – 20:00 Vege Raj zorganizowany przez Kuchnię Artystyczną 12:00 – 17:00 Obszar Kontemplacji Sz…

Efekt uboczny

Jeśli ktoś zajrzy do początkowych wpisów mojego blogu, zobaczy, że sporo pisałam wtedy o ulepszaniu, porządkowaniu, zarządzaniu sobą i czasem, o silnej woli, o pracy nad sobą, o tym, jak być lepszym, bardziej wydajnym człowiekiem. Przez te parę ostatnich lat coś jednak się zmieniło. Skończyłam z zarządzaniem. Sobą, czasem, innymi ludźmi, szafą.
Jestem. Jestem, jaka jestem. Niedoskonała, czasem trochę leniwa, czasem szaleńczo pracowita. Bywa, że czas przecieka mi przez palce, gapię się na ptaki albo kwiaty, słucham własnych myśli. Bywa, że pracuję jak maszyna i sama za sobą nie nadążam.
Paradoksalnie, im mniej się wysilam, tym lepiej wszystko mi wychodzi. Czuję się czasem jak płynący strumień, który bez wysiłku znajduje sobie najlepszą drogę wśród kamieni.
To nie jest tak, że nagle odpuściłam, że nie chcę już być lepszym człowiekiem niż jestem dzisiaj, niż byłam wczoraj. Chcę, ależ chcę. I wierzę, jestem głęboko przekonana, że posuwam się na swojej ścieżce do przodu, czasem mniejszymi…

O minimalizmie na stronach Onetu

Dzisiaj na stronach Onetu opublikowano artykuł przestawiający zarysy minimalizmu. Zawiera wypowiedzi Oresta Tabaki, Arka Recława i moje. Artykuł możecie znaleźć tutaj. Zapraszam!
I jednocześnie przypominam, że za tydzień będziecie mieli okazję spotkać naszą trójcę podczas II Slow Festivalu na Śląsku, w Chorzowie i w Katowicach. Ja pojawię się w sobotę (23 czerwca) w Rosarium Parku Śląskiego.


Rzeczy, moi przyjaciele

Nie będzie żadnym nadużyciem, gdy napiszę, że jeszcze parę lat temu byłam niewolnicą rzeczy. To one miały władzę nade mną, nie ja nad nimi. Otaczały mnie zewsząd, dusiły, wymagały, by się nimi zajmować. Miałam wrażenie, że żyją własnym życiem, gdy na nie nie patrzę. Że się przemieszczają, chowają przede mną, bym nigdy nie mogła ich znaleźć. Niektóre z nich były całkiem fajne, lecz inne wcale mi się nie podobały. Nie lubiłam ich, lecz nie miałam odwagi i siły, by się ich pozbyć. Najczęściej były to jakieś nietrafione prezenty albo przedmioty, które trafiły do mnie przypadkiem. I oczywiście różne tzw. gratisy, promocje itp. Pośród tej wielkiej zgrai trudno było dostrzec i odnaleźć te rzeczy, które dawały radość z używania, miłe dla oka, wygodne, przydatne.