Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Proste stylizacje - wyniki konkursu

Powoli zbliżamy się do końca minicyklu wpisów o stylu i modzie. Czas ogłosić wyniki jesiennego konkursu. Prosiłam Was o nadesłanie propozycji prostych strojów.  Oto więc wyniki. Najbardziej spodobały mi się aranżacje przesłane przez Olimpię, która otrzymuje książki Doroty Wróblewskiej, oraz Magdalenę - do niej powędruje Paryski szyk Ines de la Fressange. 
Przedstawiam Wam zwyciężczynie konkursu.

Przerywnik - pytania w związku z książką o minimalizmie

Obiecuję, że zbliżamy się do końca minicyklu szafowo-modowo-stylowego. Jeszcze tylko wpis o najlepszych źródłach inspiracji oraz oczywiście ogłoszenie wyników konkursu na stylizację. 

Dzisiaj jednak inna sprawa. Moja książka nabiera coraz wyraźniejszych kształtów i rysują się dla niej ciekawe perspektywy publikacji, chociaż na razie nie uprzedzajmy wydarzeń. Zadałam już to pytanie na profilu fejsbukowym, powtarzam go tutaj. O czym szczególnie chcielibyście poczytać w polskiej książce o minimalizmie, prostocie, spowalnianiu i świadomym życiu? Czego brakuje Wam w książkach pani Loreau, na polskich i anglojęzycznych blogach? Jakie kwestie są dla Was najtrudniejsze i najistotniejsze? Jakie pytania sobie stawiacie, na jakie nie potraficie znaleźć odpowiedzi?

Ciotka drypka na wybiegu

Z punktu widzenia osoby, która nie chce mieć zbyt pękatej szafy, moda jest prawdziwym przekleństwem. A właściwie mogłaby nim być, przy założeniu, że ta osoba lubi podążać za trendami i chce zawsze wyglądać jak z najnowszego żurnala.  Wprawdzie co pewien czas różne fasony i kolory powracają, co oznacza, że można by nie pozbywać się ubrań, które już straciły na modowej świeżości, wystarczyłoby poczekać, czasem parę lat, czasem nieco dłużej, by dany ciuszek doczekał się znów swojego czasu. 
Jednak jeśli chciałoby się co sezon uaktualniać całą garderobę, wiązałoby się to z ciągłymi wydatkami oraz z powiększającą się ilością ubrań i dodatków. Oczywiście nie zawsze trzeba wydawać dużo, by podążać za nowymi tendencjami - jest przecież sporo sklepów oferujących modne ubrania także na mniej zasobną kieszeń. Niestety rzadko z niską ceną wiąże się przyzwoita jakość. Tani ciuszek szybko traci urodę, spiera się, deformuje, pruje. Niewielka więc szansa, że będzie można zachować go w szafie do czas…

Dojrzewalnia stylu

Pytałam Was niedawno o Wasz styl, jak powstał, czym lub kim się inspirujecie, ile czasu i uwagi poświęcacie dbaniu o siebie. W zamian za Wasze wypowiedzi zobowiązałam się, że również odpowiem na swoje pytania. 
Historia mojego stylu to przede wszystkim historia o tym, jak poznawałam siebie, jak dowiadywałam się kim jestem i czego potrzebuję.
Przez długi czas nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Nie raz pisałam już o tym, że nie akceptowałam swojego ciała, nie miałam z nim dobrej relacji. Miotałam się, walczyłam z kompleksami i samą sobą. Był czas, gdy nosiłam luźne worki maskujące, długie do kostek spódnice. Potem zaś szalałam z mini, przezroczystościami, dekoltami do pasa, niebotycznymi obcasami. Miałam skłonności do przesady. Opalenizna na Egipcjankę, włosy ufarbowane na platynowy blond, buty na 10 cm obcasie. Nawet do sklepu za rogiem po bułki szłam w pełnym makijażu (przecież ktoś może mnie zobaczyć!). Dużo biżuterii - zegarek, kilka pierścionków, bransolety, kolczyki, coś n…

Jesienne zmiany na blogu

Po powrocie z Warszawy spojrzałam na blog świeżym okiem i zamierzam wprowadzić w najbliższym czasie jeszcze parę zmian, planowanych od dawna.
Pierwszą będzie usunięcie zakładki Prostota i minimalizm na blogach. Większość z wymienionych tam blogów jest nieaktualizowana, a nie wszystkie z aktualizowanych na bieżąco uważam za godne szczególnego polecenia. Jeśli korzystacie z tej listy, żeby wchodzić na ulubione strony, proszę miejcie na uwadze, że z początkiem przyszłego tygodnia już nie będziecie dysponować takim ułatwieniem. W zamian być może pojawi się lista moich szczególnie ulubionych miejsc w sieci, ale nad tym jeszcze się zastanawiam.

To pierwsza zmiana. Druga jest już faktem - pojawiły się etykiety, które do tej pory były ukryte. Zgłaszaliście zapotrzebowanie na lepsze narzędzia wyszukiwania, etykiety bywają czasem pomocne.

Trzecią, być może najważniejszą, będzie zwiększona częstotliwość publikacji wpisów. Stali Czytelnicy mogli zauważyć, że od pewnego czasu staram się publikowa…

Lustereczko, powiedz przecie...

Plan na dzisiaj był inny. Miałam napisać kolejny wpis na temat francuskich inspiracji, związany z jedną z przeczytanych niedawno książek. Ale to nam nie ucieknie. Za parę godzin wyjeżdżam do Warszawy, na kilka dni. W planach kilka ciekawych spotkań, między innymi związanych z pracą nad książką. Wobec tego kolejna notka pojawi się dopiero w drugiej połowie przyszłego tygodnia. W międzyczasie chciałam Was zachęcić do modowo-stylowych zwierzeń, poniekąd w powiązaniu ze wspomnianym planowanym wpisem.
Powiedzcie mi proszę (pytanie to kieruję nie tylko do Pań Czytelniczek, głosy męskie również mile widziane), w jaki sposób powstał Wasz styl - ubioru, uczesania (makijażu - w przypadku Pań), prezentacji siebie? Jak określiłabyś/określiłbyś swój styl? W jaki sposób pracujecie nad swoim fizycznym wizerunkiem? Czy w ogóle nad nim pracujecie, czy też jest on wynikiem przypadku?
Kto był/jest Waszą największą inspiracją stylistyczną? Ideałem stylu?
Czy zwracacie uwagę na trendy w modzie? Czy uwzgl…

Konkurs na stylizację - jeszcze 10 dni

Kolejny wpis z cyklu Francja-elegancja jutro. Dzisiaj przypominam o konkursie na stylizację. Macie jeszcze 10 dni na przesyłanie propozycji. Pierwsze już nadeszły. Jeśli ktoś przeoczył, opis konkursu może znaleźć tutaj.
A załączone zdjęcie to tak trochę z przekory... Mówiąc oględnie, nie jest to styl, który mnie zachwyca. Miejsce zrobienia zdjęcia: Cortona, Włochy (tak, to właśnie tam toczy się akcja Pod słońcem Toskanii). Strój jednej z uczestniczek imprezy weselnej. 

Sezonowo, z kieliszkiem wina

O pani Mireille Guiliano i jej książkach przeczytałam po raz pierwszy na francuskojęzycznym forum Vive les rondes. Dziewczyny podśmiechiwały się z tytułu pierwszej, Francuzki nie tyją, bo właśnie dla uczestniczek tego forum, w większości otyłych lub przy kości Francuzek, teza ta była wyjątkowo nietrafiona i zabawna. Podobnie jak dla każdej osoby, która zna choć trochę ich kraj. 
Francuzki tyją, jak i przedstawicielki każdej innej nacji. Prawda, zdarza im się to rzadziej. Presja społeczna na zachowanie szczupłej sylwetki jest tam zdecydowanie silniejsza. Kultura kulinarna na bardzo wysokim poziomie. Przyzwyczajenie do celebrowania posiłków, docenienie małych przyjemności, delektowanie się smakiem świeżych i wysokiej jakości produktów, pieczywa, serów, mięs, ryb, warzyw i owoców. Wspaniałe wina. W cenie jest smakowanie potraw, powolne cieszenie się posiłkiem w dobrym towarzystwie, natomiast objadanie się i upijanie jest źle widziane. Należy we wszystkim zachować umiar. Wszystko to sprz…

Czym różni się Francuzka od Yeti?

Planując zamieszczenie recenzji dwóch książek ze słowami paryski lub Francuzka w tytule, zaczęłam się zastanawiać, skąd bierze się powszechna fascynacja wszystkim, co francuskie, oraz pewne idealizowanie kultury tego kraju, połączone ze snobizmem. Dla wielu znanych mi osób przymiotnik francuski jest synonimem wyrafinowania, elegancji, subtelności, piękna, szyku, klasy. 

Czasem wystarczy, by nawet najsłabszy film czy powieść miała Paryż lub Prowansję w tytule, a tłumy walą do kina czy księgarni drzwiami i oknami, wykupując bilety lub książki jak świeżutką paryską bagietkę. Nie wspominając już o pewnym fatalnym, choć sprawnie wypromowanym winie, które co roku wypuszcza się na rynek w trzeci czwartek listopada. Może będzie po nim boleć głowa, ale to przynajmniej będzie francuski ból głowy. Nie jakiś tam swojski i siermiężny po wyborowej, lecz zdecydowanie bardziej wyrafinowany. Szykowny.

Jesienny konkurs na prostą stylizację

Tak się składa, że zwykle pod koniec roku organizuję różne konkursy na blogu. Taka mała świecka tradycja. Być może wynika to z chęci rozweselenia Was i siebie, wciągnięcia do zabawy właśnie o tej porze roku, gdy łatwiej jest wpaść w apatię?
Jednym z najbardziej ulubionych tematów Czytelników i Czytelniczek Prostego blogu, jak wynika z danych statystycznych, jest SZAFA. Mój blog nie ma charakteru szafiarskiego, o modzie nie mam wielkiego pojęcia, ale jak większość kobiet, o ciuchach mogłabym gadać i pisać w nieskończoność. Dobrych inspiracji w tej dziedzinie nigdy za wiele.
Wobec tego chciałabym namówić Was do pobawienia się w stylistów. Ogłaszam jesienny blogowy konkurs na stylizację. Temat przewodni: PROSTOTA (celowo nie minimalizm, bo to od razu wywołałoby ściśle określone skojarzenia). Osoby chętne do udziału w konkursie proszę o przesłanie do dnia 26 listopada 2012 r. swojego zdjęcia w autorskiej jesiennej stylizacji, na adres mailowy ajka@prostyblog.com Proszę także o podanie im…