Przejdź do głównej zawartości

Bez choinki i bez karpia

Właściwie mogłoby nie być choinki. Ozdób, zapachów, aromatów. Tradycyjnych potraw, barszczu, uszek, pierogów, grzybów w różnej postaci, pierogów, karpia, słodyczy. 

Prezentów też mogłoby nie być. Ani małych, ani dużych. 

Dla mnie święta są czasem miłości. Bycia blisko z tymi, z którymi na co dzień też jestem blisko. I fizycznie, i emocjonalnie.  

Bez nich nie byłoby Świąt. Bez ludzi, których kocham, lubię, cenię. I żadne dekoracje i wykwintne potrawy nie mogłyby tego zmienić. Nawet najbogatsza choinka, najwspanialsze prezenty.

Nie, nie rezygnuję z choinki, wigilijnej kolacji i całej reszty świątecznych atrakcji. Nie są konieczne, ale dodają Świętom uroku, atmosfery, kolorytu. 

Wy, moi Czytelnicy i Czytelniczki, też jesteście częścią mojego świata - czasem wirtualnie, coraz częściej spotykam Was w tzw. realu. Nasze relacje ulegają dewirtualizacji, o której pisze Konrad w tym poruszającym wpisie

Dziękuję więc Wam za to, że wiernie tu zaglądacie, czytacie, komentujecie, wspieracie mnie serdecznymi i mądrymi słowami. I życzę Wam wspaniałych Świąt, pełnych radości, bliskości i miłości. Bo więcej przecież nie trzeba!



Komentarze

  1. Jak miło, że ktoś przypomina o tym, co najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesołych Świąt :) Te dodatki takie jak choinka pojawią się u nas wraz z dzieckiem... póki co świąteczna atmosfera panuje w naszych rodzinnych domach bo tam spedzamy święta;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla Ciebie też:)
    Trochę odświętności potrzeba, bo czy wiedzielibyśmy, że są święta...?;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzajemnie:) popieram Twoje poglądy w prawie 100% :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzajemnie:) popieram Twoje poglądy w prawie 100% :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Ci wielu chwil wypoczynku i wyciszenia. Prawdziwej radości, rodzinnego ciepła i serdecznych gości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam wszystkim bardzo serdecznie za życzenia i ciepłe słowa!

    OdpowiedzUsuń
  8. bez choinki żyjemy od lat, ale bez kutii nie ma szans. :D

    w tym roku miało być (w końcu) bez prezentów,
    poza drobiazgami dla dzieciorów, ale niestety mikołaj postawił na swoim ;-) i skończyło się jednak na drobnych drobiazgach.

    no ale zgadzam się w 100%: najważniejsza jest obecność.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Jeśli chcesz, możesz skontaktować się ze mną bezpośrednio, pisząc na adres ajka@prostyblog.com

Popularne posty z tego bloga

Roczny post zakupowy

Bardzo potrzebowałam tak długiej przerwy w blogowaniu. Rozwijanie kanału na YouTube pochłania dużo wysiłku i uwagi, a wciąż wielu rzeczy muszę się nauczyć i nie wszystko jeszcze wychodzi mi tak, jakbym chciała. Jednak uczę się, a oglądających przybywa, od maja uzbierało się już ponad 600 subskrybentów i odbiór materiałów, które publikuję, jest pozytywny, co zachęca do dalszej pracy w tym kierunku.
Dałam sobie czas, by zdecydować, czy chcę nadal pisać bloga, a jeśli tak, jak to pisanie ma w przyszłości wyglądać. Wiem, że aby Wam czytało się dobrze to, co tworzę, nie mogę traktować blogowania jako obowiązku. Tylko wtedy, gdy będę pisać z wewnętrznej potrzeby i z przyjemnością, będzie to miało sens. 
Minęło kilka miesięcy. Wystarczająco dużo czasu, bym mogła spojrzeć z dystansem na to, w jaki sposób chcę kontynuować swoją internetową działalność. Doszłam do wniosku, że najlepiej będzie połączyć jej dwa rodzaje, tak, by się wzajemnie uzupełniały. Blog daje możliwość dokładniejszego wyjaś…

Sprzątanie zaczyna się w głowie

Nie jestem odkrywcza, twierdząc, że sprzątanie zaczyna się w głowie. Jak wiele innych procesów. Odchudzanie, wypoczywanie, zmiany.

Zacznijmy od jego postrzegania. Często przedstawia się sprzątanie jako czynności nielubiane i nużące. Niektórzy wręcz nim pogardzają i uważają za zajęcie niegodne. To chyba spuścizna czasów, gdy porządki były domeną kobiet oraz osób ubogich lub nisko urodzonych. Nadal zdarza się, że nie szanuje się osób, które zajmują się sprzątaniem zawodowo. Znam osobę, która zatrudnia panią do sprzątania domu wcale nie dlatego, że nie ma czasu, siły czy możliwości, ale dlatego właśnie, że uważa to zajęcie za poniżające, niegodne. 


Wielu ludzi nie lubi sprzątać, bo to ich zdaniem strata czasu, syzyfowa praca, którą trzeba zaczynać od nowa, gdy tylko się skończy. Jednak naturalnym jest, że próbuje się unikać tego,  czego się nie lubi. Opóźnia, robi byle jak, byle było. Szuka wymówek, by usprawiedliwić to, że znów miało się coś innego do zrobienia. 
Czym to grozi?  Tym, że …

Moje pierwsze 500+ i prezent dla czytelników

W listopadzie 2009 r. powstał pierwszy wpis na blogu, który wówczas nazwałam Minimalistka (w serwisie blox). Nosił tytuł Trudne początkii zaczynał się tak: Tytuł blogu jest nieco na wyrost. Nie jestem minimalistką. Może kiedyś będę. Staram się ograniczać liczbę posiadanych rzeczy, upraszczać swoje życie i otaczającą mnie przestrzeń, uczę się świadomie kupować. Dążę do wyeliminowania tego, co zbędne. Walczę z tendencją do gromadzenia przedmiotów i kupowania wciąż nowych rzeczy.  Minęło nieco ponad 8 lat i w tym czasie napisałam w sumie 500 wpisów, łącznie z dzisiejszym.
Gdy zaczynałam, nie miałam najmniejszego pojęcia, dokąd mnie to zaprowadzi. Czułam potrzebę dzielenia się swoim doświadczeniem, wrażeniami z przygody, jaką okazało się stosowanie minimalizmu w praktyce. Z czasem blog stał się zapisem różnych moich przeżyć i przemyśleń, a także relacją z procesu zmian w wielu dziedzinach życia.