Przejdź do głównej zawartości

Zrób sobie Action in Mind!

... jeśli mieszkasz w Krakowie lub masz możliwość i ochotę przyjechać do naszego zasnutego smogiem miasta. 

Dzisiejszy wpis jest rodzajem reklamy. Powiedzmy. Takiej typowej reklamy na Prostym blogu raczej nie zobaczycie jeszcze przez długi czas, a może nigdy. No chyba, że ktoś przyjdzie do mnie z bardzo dużym workiem pieniędzy ;-) I wtedy się złamię. Albo nie.

Nie o to chodzi, że mam cokolwiek przeciwko reklamie na blogach czy w internecie jako takim. Jednak zakładam, że skoro mnie samej reklama w sieci jest co najmniej obojętna (a częściej bywa irytująca), to i moim Czytelnikom do niczego potrzebna nie jest. Rozumiem, że niektórzy blogerzy chcą sobie w ten sposób dorobić co nieco, OK. Ja na razie nie mam takiej potrzeby i oby tak pozostało. 


Jedyne, co naprawdę mnie przekonuje, to ewentualna opinia samego blogera na temat danego produktu czy usługi. Nie jakiś tam banerek czy okienko do klikania. Potrzebuję opisu doświadczeń, zalet i wad, nie kolejnego obrazka, na który i tak nie zwrócę uwagi.

Jeśli od czasu do czasu wymieniam z nazwy jakąś firmę czy produkt, nie robię tego dla pieniędzy, lecz z chęci podzielenia się pozytywnym doświadczeniem. Albo z sympatii do konkretnej osoby, której pracę i dokonania podziwiam i uważam za godne polecenia.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić możliwość uczestnictwa w warsztatach psychologicznych w ramach autorskiego projektu mojego wieloletniego dobrego znajomego Dariusza Michalca - Action in Mind. O Dariuszu i metodzie Action in Mind możecie poczytać na stronie projektu tutaj

Dlaczego zachęcam do udziału w tych warsztatach? Bo miałam okazję przyglądać się powstawaniu i rozwojowi tej idei i gorąco jej kibicuję. Bo sam Dariusz wiele razy służył mi przyjacielską radą, nie jako psycholog, lecz jako przyjaciel, i zawsze była to porada sensowna, przydatna, wyważona. Bo wiem, że otacza się on ciekawymi ludźmi i że starannie dobiera sobie współpracowników. Prócz tego, co bardzo istotne, jest człowiekiem wszechstronnym i obdarzonym sporym poczuciem humoru. Wszystko to wskazuje na to, że uczestnictwo w organizowanym przez niego przedsięwzięciu może być ciekawym i wzbogacającym doświadczeniem.

Warsztaty odbywają się na razie w formule pilotażowej, dzięki czemu można wziąć w nich udział, ponosząc jedynie symboliczny koszt wynajmu sali, w której się odbywają. 
Tyle mojego zachwalania, poniżej przedstawiam Wam informacje przekazane mi przez organizatorów warsztatów:

Action In Mind – WARSZTATY PSYCHOLOGICZNE

Czujesz, że w Twoim życiu nadszedł czas na zmiany? Masz marzenia i plany, ale nie wiesz jak się zabrać do ich realizacji? A może chcesz udoskonalić swoje relacje z innymi?

Jeśli na przynajmniej jedno z powyższych pytań odpowiedziałeś pozytywnie, nasza propozycja jest skierowana właśnie do Ciebie.

W styczniu i lutym 2013 Action In Mind zaprasza na pilotażowe warsztaty psychologiczne, w trakcie których – w kameralnej grupie osób i pod okiem dyplomowanego psychologa
i profesjonalnego trenera – zdobędziesz wiedzę dotyczącą tego jak działać, by uzyskać to, na czym Ci zależy. Będzie to też świetna okazja do przećwiczenia praktycznych umiejętności
i zadbania o swoją motywację do zmian.
Miejsce: Centrum Edukacyjne Edukus; ul. Św. Filipa 16/12 (piętro II), Kraków.

W odróżnieniu od innych tego typu warsztatów te są praktycznie bezpłatne – jedyny koszt to symboliczna opłata 20 złotych, która zostanie przeznaczona na pokrycie kosztu wynajęcia sali, w której odbywać się będą warsztaty.

W zamian za uczestnictwo oczekujemy od Ciebie jedynie podzielenia się z nami Twoją opinią na temat prowadzonych ćwiczeń i przekazywanych na warsztacie treści. Twoje komentarze są dla nas bardzo cenne, gdyż na ich podstawie będziemy mogli stale doskonalić program warsztatów, by jak najlepiej odpowiadał oczekiwaniom przyszłych uczestników.

Udział w warsztatach z pewnością uczyni Cię bogatszym o nową wiedzę i doświadczenie.

Propozycja skierowana jest do osób powyżej 18 roku życia.

TERMINY I TEMATYKA WARSZTATÓW:

15.02.2013 (piątek) – godz. 10:00 – 14:00 - Jak okazać empatię i asertywność
19.02.2013 (wtorek) – godz. 10:00 – 14:00 - Jak stawiać sobie cele i osiągać rezultaty
22.02.2013 (piątek) godz.. 10:00 – 14:00 - Jak angażować i pozyskiwać innych do współpracy
25.02.2013 (poniedziałek) godz. 10:00-14:00 – Jak motywować siebie
28.02.2013 (czwartek) godz. 10:00 – 14:00 – Jak pokonywać przeszkody poprzez planowanie i organizację

Zdecyduj, który warsztat będzie dla Ciebie najbardziej przydatny i zapisz się!
Liczba miejsc ograniczona.

Prosimy o przysyłanie zgłoszeń wraz z podaniem imienia, nazwiska, wieku oraz numeru telefonu na adres: warsztaty.pilotazowe2013@gmail.com

Komentarze

  1. Zapowiada się ciekawie. Szkoda, że jestem z Trójmiasta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może w przyszłości warsztaty zawędrują i tam, Dariusz pochodzi z Gdyni :)

      Usuń
  2. Wspaniała oferta. Zgłosiłam się na warsztaty 25 lutego. Motywacja. Z tym właśnie mam największy problem :) Jestem bardzo wdzięczna AJKO za tą reklamę :) Gdyby nie notka na blogu o warsztatach raczej bym się o nich nie dowiedziała :) Pozdrawiam i DZIĘKUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Jeśli chcesz, możesz skontaktować się ze mną bezpośrednio, pisząc na adres ajka@prostyblog.com

Popularne posty z tego bloga

Bezdzietna z wyboru

Noszę ten temat w sobie już od dawna, a zabieram się do wpisu od dobrych paru miesięcy. Wprawdzie w głowie jest gotowy, ale trudno mi się przełamać, by go napisać. Sami zobaczycie dlaczego. 
W pierwszej chwili może wydać się Wam, że sprawy, o których będę pisać w tym i kolejnych wpisach, niezbyt są związane z ogólną tematyką bloga, ale tak jest, moim zdaniem, tylko pozornie. Wszak i tutaj, i w swoich książkach dużo mówię o odwadze życia po swojemu oraz o świadomym podejmowaniu decyzji w każdej dziedzinie. 
Po raz pierwszy poproszono mnie o wypowiedź na temat bycia bezdzietną z wyboru kilka lat temu, do jakiegoś materiału prasowego. Nie czułam się jednak na siłach. Wydawało mi się to sprawą zbyt intymną. Nie chciałam też wciągać w to mojego partnera życiowego. Ma prawo do prywatności i nie musi chcieć dzielić się swoimi osobistymi decyzjami z połową internetu, jedynie dlatego, że jego żona jest blogerką i jak na blogerkę przystało, czasem psychicznie oraz emocjonalnie obnaża się w sie…

15 lat później

Przeglądałyśmy niedawno z moją przyjaciółką Kasią stare zdjęcia. Na jednym z nich zobaczyłam osobę, która wydała mi się znajoma. Zapytałam: co to za baba? - Jak to, nie poznajesz, przecież to Ty! 
Po bliższym przyjrzeniu się stwierdziłam, że to prawda. Ja, jak najbardziej ja, w całej okazałości. Po krótkich obliczeniach ustaliłyśmy datę powstania tej fotografii na 2001 rok. Dla mnie rok trudny, zapamiętałam go nie tylko z powodu zamachu na WTC z 11 września. Bardzo byłam wtedy zagubiona, nieszczęśliwa, samotna, chociaż wciąż wśród ludzi. Poszukująca miłości, stabilizacji, bezpieczeństwa, a jednocześnie często działająca na własną szkodę. Bardzo źle, wręcz fatalnie czułam się w swojej skórze. To chyba był czas mojej prawie rekordowej wagi, chociaż wydaje mi się, że w najbliższych miesiącach jeszcze bardziej przytyłam (ale nie chcę tego pamiętać). 
Gdy zobaczyłam to zdjęcie, przeraziłam się, ale też pomyślałam, że chcę go zachować na pamiątkę. I pokazać światu, co może wydać się Wam dz…

Na rozstaju

Wróćmy do tematu niechcenia dzieci. Obiecałam wyjaśnić Wam, czym kierowałam się w procesie podejmowania ostatecznej decyzji w tej kwestii. Nie traktuję tego jako tłumaczenia się, nie widzę powodu, by się tłumaczyć. Uważam jednak, że za rzadko rozmawia się na ten temat, a Wasze pozytywne reakcje pod ostatnim wpisem potwierdzają, że jest taka potrzeba. Może gdybyśmy częściej mówili o tym, dlaczego jedne osoby pragną mieć dzieci, a inne nie, mniej emocji budziłby ten temat? Może łatwiej byłoby o tym mówić? 
Właściwie nie pamiętam, czy ktoś kiedyś pytał mnie CZY chcę mieć dzieci albo DLACZEGO nie chcę. Bywałam za to strofowana za to, że tak z tym zwlekam, nazywana egoistką, straszona starością w samotności (dzieci jako polisa na starość to mój ulubiony motyw). Pamiętam, jak kiedyś zbeształa mnie lekarka przy okazji badań okresowych, coś w tonie „najpierw czekają nie wiadomo na co, a potem mają pretensje, że nie mogą zajść w ciążę”. Dodam, że wypaliła z tym tekstem ni stąd, ni zowąd, niep…