Przejdź do głównej zawartości

Ankieta o roli pracy w życiu - zaproszenie

Ostatnia niedziela wakacji... Ja mam je dopiero przed sobą, więc nie mam powodu, by się smucić. A poza tym w tym roku nie czuję się zmęczona, pomimo tego, że lato upłynęło mi bardzo pracowicie, podobnie zresztą jak reszta roku. Podobno nawet wyglądam na wypoczętą (!). Przed urlopem. Nie ma w tym nic dziwnego, najwyraźniej gdy robi się to, co się lubi, nawet ciężka praca tak bardzo nie męczy. Cieszę się na nadchodzący odpoczynek z wielu powodów, ale nie czuję takiego znużenia, jak na przykład rok temu. 

Skoro o pracy mowa: mam dla Was prośbę - zaproszenie do udziału w badaniach do pracy magisterskiej. Nie mojej na szczęście. Znajoma poszukuje chętnych do wypełnienia krótkiej ankiety (około 10 pytań) na temat proporcji pracy w stosunku do innych dziedzin życia i jej wpływu na nie. W szczególności interesują ją osoby, które uważają, że praca ma zbyt wielki udział w ich życiu i dominuje nad innymi aspektami. Chciałabym jej pomóc, tym bardziej, że temat również dla mnie jest fascynujący, więc zaproponowałam ogłoszenie u siebie na blogu. Chętnych proszę o zgłoszenia e-mailowe na adres ajka@prostyblog.com do czwartku 5 września włącznie. Ankieta jest anonimowa, adresy zainteresowanych udziałem osób przekażę dziewczynie piszącej pracę. 

Zanim wyjadę i na blogu zapadnie na chwilę cisza, będzie jeszcze parę wpisów, jeszcze się nie żegnam.

Popularne posty z tego bloga

Generalne porządki metodą minimalistki

Chciałabym, żeby blog i kanał na YouTube przestały być odrębnymi bytami i zaczęły wzajemnie się uzupełniać. Będę starać się, by każdemu opublikowanemu materiałowi wideo towarzyszył tekst, który będzie jego dopełnieniem. 
Dzisiejszy wpis jest dodatkiem do materiału pod tym samym tytułem, który możecie obejrzeć tutaj:

Opowiadam w nim o moim pomyśle na uproszczenie generalnych porządków. Uważam, że raz na jakiś czas dobrze jest zrobić taki pełen przegląd domu lub mieszkania, zajrzeć w każdy zakamarek, sprawdzić stan posiadania. Jednak trudno byłoby mi wygospodarować cały weekend czy kilka dni, a przecież takie bardzo dokładne porządki wymagają sporo czasu. Są też dość wymagającym procesem pod względem psychicznym, emocjonalnym, bo porządkując, trzeba podejmować szereg mniejszych i większych decyzji. Czego się pozbyć, w jaki sposób, co zostawić, jak zorganizować i poukładać te rzeczy, które zdecydowaliśmy się zatrzymać. 
Pomyślałam więc, że najłatwiej będzie to duże zadanie podzielić na …

Metoda Konmari to nie minimalizm

Wpis jest uzupełnieniem materiału wideo zamieszczonego w serwisie YouTube, który można obejrzeć tutaj: 

Książkę Magia sprzątania Marie Kondo przeczytałam cztery lata temu, o moich wrażeniach możecie przeczytać we wpisie pod tym samym tytułem. Odebrałam ją pozytywnie, ale samej metody nigdy nie stosowałam, bo nie miałam takiej potrzeby, o czym zresztą pisałam w tamtej recenzji. Na dobre w głowie z tej lektury pozostała mi jej myśl przewodnia: poszukiwanie radości w rzeczach i eliminowanie zbędnych przedmiotów w oparciu o kryterium: co chcę zostawić, zamiast stosowanego zwykle przez minimalistów: czego nie potrzebuję i czego chcę się pozbyć. Książki szybko się pozbyłam i nie myślałam o niej więcej.
Dopiero niedawno, gdy coraz częściej docierały do mnie opinie na temat wyprodukowanego przez Netflix serialu Sprzątanie z Marie Kondo(dostępny z polskimi napisami), pomyślałam, że warto byłoby sobie wyrobić własne zdanie na temat tej serii programów, nawet jeśli sama metoda sprzątania Konmari…

Kolorowa szafa minimalistki - także na wakacjach

Ostatni wpis z połowy czerwca. Aż trudno uwierzyć. Jednak to prawda. Nie chcę Was zamęczać tłumaczeniami, dlaczego tak długo milczałam. Niedługo minie pół roku od śmierci Taty. Ostatnie miesiące wbrew pozorom były nie tylko czasem smutku, ale przede wszystkim czasem ważnych zmian w życiu naszej rodziny, częściowo wymuszonych przez odejście Taty, a częściowo przez nią sprowokowanych (?), a może tylko przyspieszonych. Kilka z tych zmian jest naprawdę pozytywnych, dotyczą głównie życia mojej Siostry. W skrócie napiszę tylko, dla tych z Was, którzy zawsze trzymali za nią kciuki (wiecie, że Ula jest osobą niesłyszącą), że Sister zmieniła pracę i na razie jest bardzo zadowolona. A my cieszymy się, że jest doceniana i że ma szanse na rozwój i lepszą jakość życia.
Bałam się, że nie będę umiała już pisać tutaj. Jednak z tym jest chyba jak z jazdą na rowerze. Wystarczy usiąść i zacząć, a reszta idzie już sama...
Oprócz tego, że dużo działo się różnych rzeczy, które wymagały mojej uwagi czy wsp…