Przejdź do głównej zawartości

Blogowy koncert życzeń

Zastanawiam się ostatnio nad przyszłym życiem bloga. Spokojnie, nic mu złego nie zrobię... Ani nie chcę rezygnować z pisania. Lubię po prostu co pewien czas zadawać sobie pytania w odniesieniu do właściwie każdej dziedziny życia, tym bardziej do tak ważnej jego części. 

Doszłam ostatnio do wniosku, że jestem w takim miejscu przygody z minimalizmem i prostotą, że nie bardzo mam już co upraszczać. Raczej jakieś czysto kosmetyczne poprawki, bieżące dostosowania. Owszem, jest jedna bardzo ważna sprawa, nad którą pracuję (ta tajemnicza zmiana), ale nie chciałabym, żeby stała się jedyną treścią bloga, gdy już będę gotowa o niej rozmawiać i pisać. Niewiele mogę więc Wam opowiadać na temat tego, co dzieje się w moim życiu obecnie. Prostota w praktyce, spokój. Nuda, aż chce się wyjść z kina. 

Ale nadal mam chęć dzielić się swoimi doświadczeniami, opowiadać o drodze prostoty. Jakiś czas temu doszliśmy wspólnie z Wami do wniosku, że czytania o dochodzeniu do minimalizmu czy upraszczaniu potrzebują przede wszystkim osoby, które albo dopiero zaczynają się tą tematyką interesować, albo wciąż jeszcze mają sporo do zrobienia. Ci, którzy już wypracowali sobie własne rozwiązania, stworzyli sobie swoją wersję prostego życia, nie mają już takich potrzeb i nawet jeśli tu czy na inne podobne blogi zaglądają, robią to raczej ze względu na sympatię do autora lub autorki niż potrzebę uzyskania informacji czy podpowiedzi.  

Stąd dzisiejszy wpis. Pytanie, zaproszenie do wyrażenia Waszych życzeń. O czym chcielibyście tu w najbliższym czasie czytać? Może macie jakieś konkretne problemy, trudne aspekty upraszczania/minimalizmu, z którymi nie możecie sobie poradzić? A może obiecywałam kiedyś jakieś wpisy na określone tematy, a potem w toku różnych innych spraw oraz blogowych i pozablogowych wydarzeń albo zapomniałam, albo odłożyłam na bok, i tak już zostało? 
Nie pytam tylko, czego nie chcecie widzieć na blogu, bo jeśli jakiś temat uważam za ważny, i tak go poruszę, nawet mając świadomość, że nie wszyscy Czytelnicy będą zachwyceni. Np. kwestie garderobiane. Wiem, że nie każdego interesują, ale dla mnie są istotne. Więc czasem będą wracać, tak czy owak. 

Zapraszam więc do przedstawiania propozycji tematów, które uważalibyście za interesujące lub szczególnie Wam potrzebne. Nie wiem, czy wszystkim potrzebom będę w stanie sprostać, ale postaram się jak najwięcej ich uwzględniać w przyszłych wpisach.




Popularne posty z tego bloga

Generalne porządki metodą minimalistki

Chciałabym, żeby blog i kanał na YouTube przestały być odrębnymi bytami i zaczęły wzajemnie się uzupełniać. Będę starać się, by każdemu opublikowanemu materiałowi wideo towarzyszył tekst, który będzie jego dopełnieniem. 
Dzisiejszy wpis jest dodatkiem do materiału pod tym samym tytułem, który możecie obejrzeć tutaj:

Opowiadam w nim o moim pomyśle na uproszczenie generalnych porządków. Uważam, że raz na jakiś czas dobrze jest zrobić taki pełen przegląd domu lub mieszkania, zajrzeć w każdy zakamarek, sprawdzić stan posiadania. Jednak trudno byłoby mi wygospodarować cały weekend czy kilka dni, a przecież takie bardzo dokładne porządki wymagają sporo czasu. Są też dość wymagającym procesem pod względem psychicznym, emocjonalnym, bo porządkując, trzeba podejmować szereg mniejszych i większych decyzji. Czego się pozbyć, w jaki sposób, co zostawić, jak zorganizować i poukładać te rzeczy, które zdecydowaliśmy się zatrzymać. 
Pomyślałam więc, że najłatwiej będzie to duże zadanie podzielić na …

Metoda Konmari to nie minimalizm

Wpis jest uzupełnieniem materiału wideo zamieszczonego w serwisie YouTube, który można obejrzeć tutaj: 

Książkę Magia sprzątania Marie Kondo przeczytałam cztery lata temu, o moich wrażeniach możecie przeczytać we wpisie pod tym samym tytułem. Odebrałam ją pozytywnie, ale samej metody nigdy nie stosowałam, bo nie miałam takiej potrzeby, o czym zresztą pisałam w tamtej recenzji. Na dobre w głowie z tej lektury pozostała mi jej myśl przewodnia: poszukiwanie radości w rzeczach i eliminowanie zbędnych przedmiotów w oparciu o kryterium: co chcę zostawić, zamiast stosowanego zwykle przez minimalistów: czego nie potrzebuję i czego chcę się pozbyć. Książki szybko się pozbyłam i nie myślałam o niej więcej.
Dopiero niedawno, gdy coraz częściej docierały do mnie opinie na temat wyprodukowanego przez Netflix serialu Sprzątanie z Marie Kondo(dostępny z polskimi napisami), pomyślałam, że warto byłoby sobie wyrobić własne zdanie na temat tej serii programów, nawet jeśli sama metoda sprzątania Konmari…

Kolorowa szafa minimalistki - także na wakacjach

Ostatni wpis z połowy czerwca. Aż trudno uwierzyć. Jednak to prawda. Nie chcę Was zamęczać tłumaczeniami, dlaczego tak długo milczałam. Niedługo minie pół roku od śmierci Taty. Ostatnie miesiące wbrew pozorom były nie tylko czasem smutku, ale przede wszystkim czasem ważnych zmian w życiu naszej rodziny, częściowo wymuszonych przez odejście Taty, a częściowo przez nią sprowokowanych (?), a może tylko przyspieszonych. Kilka z tych zmian jest naprawdę pozytywnych, dotyczą głównie życia mojej Siostry. W skrócie napiszę tylko, dla tych z Was, którzy zawsze trzymali za nią kciuki (wiecie, że Ula jest osobą niesłyszącą), że Sister zmieniła pracę i na razie jest bardzo zadowolona. A my cieszymy się, że jest doceniana i że ma szanse na rozwój i lepszą jakość życia.
Bałam się, że nie będę umiała już pisać tutaj. Jednak z tym jest chyba jak z jazdą na rowerze. Wystarczy usiąść i zacząć, a reszta idzie już sama...
Oprócz tego, że dużo działo się różnych rzeczy, które wymagały mojej uwagi czy wsp…