Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

Magia sprzątania

Długo przeglądałam tę książkę w księgarni i już miałam ją odłożyć, gdy wpadł mi w oko fragment, który sprawił, że postanowiłam jednak ją nabyć, chociaż, prawdę mówiąc, właściwie nie jest mi potrzebna, bo opowiada o sprawach doskonale mi znanych. 
Oto ona, wydana przez Muzę Magia sprzątania. Japońska sztuka porządkowania i organizacji. Autorką jest Japonka, Marie Kondo: 

Nie potrzebowałam tej lektury, bo od dawna w naszym domu nie ma bałaganu. Owszem, zdarza się czasem nieład, ale po niegdysiejszym chaosie nie ma już nawet śladów. A książka pani Kondo opowiada o jej metodzie sprzątania, która polega na radykalnym pozbyciu się całego nadmiaru przedmiotów z domu. Raz na zawsze i na dobre. Namawia, by zrobić to stanowczo i jednorazowo.

Zablokowana

Skoro mówimy o wolności, warto też wspomnieć o uwalnianiu się. Często podczas spotkań lub e-mailowo pytacie mnie, jak radzić sobie z  blokadami emocjonalnymi, na które natrafiacie oczyszczając swoją przestrzeń. Wtedy, gdy jakiś przedmiot na pewno nie jest już potrzebny, ale z jakiegoś powodu nie umiecie się z nim rozstać. 
To nie jest łatwa sprawa, bo przecież nie chodzi o samą rzecz, lecz o emocje, wspomnienia lub obawy, które się z nią wiążą. Czasem łatwo je zidentyfikować, na przykład w przypadku sukni ślubnej czy innego elementu garderoby, który kojarzy się z jakimś nasyconym uczuciami momentem życia. Wydaje mi się, że najlepszym sposobem na opór, który czujemy, próbując pozbyć się takiej pamiątki, jest ... przeczekać ją. Po kilku nieudanych próbach może okazać się, że z upływem miesięcy czy lat na tyle  oswoiliśmy się z myślą o pożegnaniu, że przychodzi ono w końcu bezboleśnie. Okoliczności się zmienią, wspomnienia może ciut wyblakną albo przestaniemy przywiązywać do nich aż tak…

Mieć wszystko, nie mając niczego

Po świątecznej przerwie wróćmy do tematu wewnętrznej wolności. Dzisiaj chciałam trochę przekornie poczęstować Was kolejnym z ulubionych fragmentów książki Dominique Loreau Sztuka minimalizmu w codziennym życiu (przełożyła Angelina Waśko-Bongiraud, Wydawnictwo Czarna Owca 2012). Nieco przekornie, bo wielokrotnie mówiłam i pisałam o tym, że minimalizm to nie tylko rzeczy, a tu proszę. Przywołuję ten fragment, bo wiosna jest znakomitym czasem do ćwiczeń owej regularnej praktyki oczyszczania, przy okazji wietrzenia i porządków, gdy pozbywanie się tego, co zbędne, przychodzi naturalnie, lekko, niemal bez żalu.  
Nie tyle liczba i różnorodność posiadanych przez nas rzeczy stanowi problem, ile przywiązanie, które im okazujemy. Kiedy przywiązanie słabnie i zanika, odkrywamy nową wolność: nie obawiamy się już stracić tego, co, jak się nam wydawało, należało do nas.Przywiązani do dóbrmaterialnych jesteśmy nimi owładnięci i tym samym nie możemy być panami samych siebie. Zapewnienie sobie materia…

Energetycznie

Typowo kwietniowa aura nie rozpieszcza nas w te Święta i gdzieniegdzie nawet można zobaczyć śnieg. Jednak wiosna nieubłaganie nadchodzi. Życzę więc Wam, byście tej wiosny mieli wiele energii, by był to czas ciekawych nowych początków, dobrych kontynuacji i przemyślanych trwałych zmian. I oczywiście życzę Wam wesołych Świąt Wielkanocnych w otoczeniu osób, których towarzystwo daje Wam radość!

Simply

Gdy dziewczyny z działu marketingu marki Tołpa przesłały mi zapytanie o przyłączenie się do działań komunikacyjnych związanych z ich nową liniątołpa:®simply, którą dystrybuuje Biedronka, stwierdziły: ale możliwe, że nie będziesz chciała, bo pewnie nie chcesz być kojarzona z zakupami w dyskoncie. Zabawne. Niedawno również jedna z Czytelniczek napisała do mnie sympatycznego maila, w którym wyraziła zaskoczenie, że taka „światowa osoba” jak ja zachwyca się urokami codzienności i jej zwyczajnością. 
Nie czuję się światowa i nie chciałabym sprawiać wrażenia osoby, która żyje z dala od rzeczywistości. Staram się stać obiema nogami mocno na ziemi i nie tracić z nią kontaktu. Jedynym powodem, dla którego mogłam odrzucić propozycję uczestniczenia w kampanii Tołpy, było unikanie płatnych treści reklamowych na blogu. Dlaczego czynię od tej zasady wyjątek, wyjaśnię na koniec.
Pomyślałam, że warto przy okazji napisać o dyskontach i tym, że dla niektórych ludzi kupowanie w nich jest sprawą wstydliwą,…