Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Ogólnopolskie wietrzenie szaf

Przepraszam za niezaplanowaną przerwę w pisaniu. Kilka dni temu zastrajkował mój komputer, czym niemal przyprawił mnie o atak serca, bo postanowił zrobić to akurat wtedy, gdy zapomniałam zapisać kopię zapasową książki, a właśnie udało się napisać całkiem spory fragment, z którego byłam szczególnie zadowolona. Na szczęście sprzęt udało się reanimować, skopiować wszystkie konieczne dane i znaleźć rozwiązanie problemu, ale trochę czasu nam to zajęło. 
Jednocześnie dziękuję Wam jeszcze raz za odpowiedzi w ankiecie i przysłane e-maile, bardzo ciekawe są Wasze wypowiedzi i dały mi do myślenia pod wieloma względami. Cieszę się, że daliście się namówić na podzielenie się spostrzeżeniami. Z pewnością je wykorzystam.
Awaria komputera przeszkodziła mi w podzieleniu się opinią na temat książki, które ukazania się wyczekiwałam od czasu, gdy dowiedziałam się o projekcie jej wydania. Wiedziałam, że spod ręki tej autorki nie może wyjść pozycja niewarta przeczytania. I nie zawiodłam się, a wręcz prze…

Gdzie zaczynają się schody

Z wielkim zaciekawieniem przyglądam się na bieżąco wynikom ankiety poświęconej Waszym ulubionym tematom wpisów na blogu. Przyznaję, że mnie zaskoczyły. Nie spodziewałam się, że pierwsze miejsce z tak dużą przewagą zajmie temat „Porządkowanie, pozbywanie się przedmiotów”, a za nim uplasuje się „Oszczędzanie”. Wydawało mi się, że są to kwestie już do bólu przegadane na wszystkie strony, nie tylko na tym blogu, tak wiele jest przecież poradników czy wpisów w internecie, artykułów prasowych. 
Rozmawiałam o tym z kilkoma osobami, napisała do mnie też jedna czytelniczek, że „potrzebuje porządnego kopa, bo wolno jej idzie to porządkowanie”. Z tych rozmów wynikło, że chociaż wiele napisano i powiedziano na wspomniane tematy, brakuje chyba takiego głębszego przeanalizowania psychicznych i emocjonalnych uwarunkowań tych procesów, podpowiedzi, jak radzić sobie z blokadami, zahamowaniami czy lękami. Wiele mówi się o tym, co trzeba zrobić (pozbyć się nadmiaru, zaprowadzić porządek, mniej kupować),…

Miniankieta - tematyka bloga

Zastanawiam się ostatnio, w jakim kierunku poprowadzić bloga, mam swoje pomysły, ale chciałabym także poznać Wasze zdanie. Czasem docierają do mnie głosy, że brakuje Wam takich bardziej praktycznych wpisów, jakich sporo było na początku mojego blogowania, tej czysto materialno-fizycznej strony życia.
Na dole strony znajdziecie małą ankietkę z kilkoma propozycjami tematyki wpisów, można odpowiadać przez najbliższy tydzień, ciekawa jestem, jakie wpisy czytacie najczęściej. Można zaznaczyć kilka odpowiedzi. Jeśli macie jakieś inne propozycje tematów, które uważacie za ważne i potrzebne akurat na tym blogu, wpisujcie proszę w komentarzu pod tym wpisem. Co lubicie, a co zupełnie Was nie interesuje?
Co do częstotliwości wpisów - do czasu, gdy skończę książkę, raczej trudno będzie mi publikować częściej niż raz w tygodniu, ale dzisiejszy wpis się nie liczy, w tym tygodniu jeszcze napiszę :) 
I pytania czysto hipotetyczne: czy chcielibyście czasem zobaczyć mnie w krótkim filmiku (chociaż na …

W cudzych butach

Pisałam kiedyś o tym, że nie należy porównywać się do innych. Jesteśmy niepowtarzalni i w tym tkwi piękno człowieka - każdy jest odmienny. Nikt nie jest lepszy ani gorszy. 
Porównywanie się nie ma sensu z wielu względów, ale wiem, że trudno się od niego odzwyczaić. Od dzieciństwa jesteśmy w nim ćwiczeni, ale przede wszystkim tkwi w naszej naturze, wychowanie i kultura jedynie wzmacniają tę tendencję. Można jednak starać się nad nią panować i pamiętać o tym, że nie służy rozwojowi.
Myślałam sobie o tym ostatnio, że warto go unikać jeszcze z jednego ważnego powodu. Podstawą do porównania jest dokonanie oceny człowieka, do którego się przymierzamy, a nasze postrzeganie innych ludzi jest przecież bardzo fragmentaryczne, nigdy nie znamy całości obrazu. Nie siedzimy innym w głowach, nie znamy dokładnie ich historii, nie wiemy, co ich gryzie po nocach. Ktoś, kto wydaje się nam uosobieniem sukcesu, może w zaciszu domowym wypłakiwać sobie oczy z samotności albo upijać się do lustra. Śmierdząc…

Skupiona

Wpadam na chwilę, by Was przeprosić za milczenie, wiem, że stali Czytelnicy niepokoją się, gdy przez dłuższy czas nie pojawiają się nowe wpisy. Będę szczera - sporo mam ostatnio tłumaczeń (nowy klient), a w zeszłym tygodniu na kilka dni wyjechałam z siostrą, aby nieco odpocząć i nabrać sił przed kolejnymi pracowitymi tygodniami. Jednak przede wszystkim skupiam się teraz na drugiej książce i podobnie jak przy poprzedniej, trudno mi odrywać myśli od wątków rozwijanych w książce. Nie chcę zamieszczać byle jakich wpisów, żeby tylko opublikować cokolwiek. 
Od samego początku istnienia bloga tak było - okresowo miałam dla niego więcej czasu, okresowo zdecydowanie mniej, a jednak przetrwał, więc przeżyje i obecne lekkie zaniedbanie. Wpisy na pewno będą się pojawiały, z tym, że czasem rzadko i nieregularnie. Pozdrawiam Was serdecznie, do poczytania wkrótce!