Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2018

Pięciominutowe małże i kuchenne objawienia

Objawienia tego, co dla mnie w gotowaniu najważniejsze, doznałam dobrych parę lat temu na warsztatach kulinarnych. Wtedy jeszcze wydawało mi się, że gotowanie mogę uważać za swoją pasję, dużo czytałam na ten temat, często oglądałam programy kulinarne i filmy o kulturze gastronomicznej. W warsztatach uczestniczyłam dwa razy, nauczyłam się paru ciekawych rzeczy i poznałam kilka przepisów, z których dwa wykorzystuję do tej pory, ale najlepszy wniosek, jaki wyniosłam, był zupełnie nieoczywisty i niezamierzony przez prowadzącego zajęcia kucharza. 
Otóż na przystawkę mieliśmy przygotować zapiekane mule (małże). Najpierw napociliśmy się straszliwie, bo trzeba je było otworzyć na surowo, a to nie jest proste i trzeba bardzo uważać, żeby się nie pokaleczyć. Potem z wyjętej z muszli i posiekanej zawartości przygotowywaliśmy nadzienie i w pocie czoła wkładaliśmy je z powrotem do muszelek. To małe stworzonka, więc muszle niewielkie. Znów więc dziubdzianie (dziub, dziub) małą łyżeczką. I do pieca…

Kuchenna prostota

Nie sposób mówić o upraszczaniu i pozbywaniu się nadmiaru, pomijając temat tego, co dzieje się w naszych kuchniach.  Gdy zastanawiam się nad kwestią prostoty w tej dziedzinie, przychodzą mi na myśl takie zagadnienia, które obecnie uważam za ważne:
1. prostota składników i metod przygotowania posiłków; 2. czas przygotowania oraz ewentualnej obróbki termicznej potrawy; 3. ergonomia i planowanie pracy; 4. racjonalne wykorzystanie zasobów i ograniczenie marnotrawstwa; 5. funkcjonalność i estetyka wyposażenia kuchni oraz naczyń do serwowania.
Jakość jedzenia była dla mnie zawsze ważną kwestią. Zostałam wychowana w przekonaniu, że „jesteś tym, co jesz”, czyli że to, co zjadasz, bezpośrednio przekłada się na Twoje samopoczucie i stan zdrowia. Z czasem takie podejście tylko się utrwaliło. 
Jednak zanim zainteresowałam się minimalizmem, przekładało się to na zaopatrywanie się w niezliczoną ilość rzeczy i materiałów, które miały uczynić ze mnie kucharkę idealną. Książki kucharskie, czasopisma …